Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Humor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Humor. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 maja 2017

Ta nowa gra jest nawet całkiem zabawna...

        Zaczęłam grać w tę nową grę, o której tak głośno ostatnio w internetach. I wiecie co? Mówcie co chcecie, ale Niebieski Wieloryb po prostu wymiata!!! Dodaję zdjęcie swoich postępów - a są one naprawdę zaawansowane! 😁
⬇⬇⬇

piątek, 7 kwietnia 2017

Long time no see...

        Doba ma stanowczo za mało godzin. W sumie, gdyby doba miała ponad 24h, to i tak ponad 8h spędzalibyśmy w robocie, więc konkluzja nasuwa się sama - doba ma za mało godzin na życie >.< Nie, ja w pracy nie żyję, a przynajmniej nie w godzinach 9:00 - 17:00 :D Mniejsza o, znów marudzę i sypię dygresjami, a przecież tak długo mnie tu nie było. Haha, w sumie co z tego. Ej, chwila, mam napisać coś konkretnego a znów jadę jak druid po ziołach. Albo po zioła. Zależy czy druid jedzie, czy na czym jedzie. Za dużo czasu spędzam w towarzystwie dwóch niereformowalnych osobników, z czego jeden za kilka miesięcy będzie już moim mężem-osobnikiem. Świrki kompletne. Świrki do grania. Dobre świrki do belfowego party :3 
Macie chmurki, Świrki, wiem że to uwielbiacie, choć zawsze mnie wyzywacie :P

        No więc wydało się, za trzy miesiące wychodzę za mąż. W sumie żadnej zmiany nie czuję (dojdzie  wtedy też i tatuażyk maleńki, ale o nim przy stosownej nocie) :D Zabiera to niesamowite ilości z i tak ubogich pokładów czasu, jakie posiadam. Do tego końcówka remontu - malowanie, kładzenie paneli, meblowanie i mieszkanie. Też pozbawia mnie znacznych ilości wolnego. Robota - w sumie mogę te okresy dzienne wyciąć z życiorysu przy takim bossie. A tu jeszcze Legion trzeba odeprzeć, szmaty na lato nowe kupić, kompa odświeżyć (chyba pójdzie po całości...), poczytać coś sensownego... 
        W sumie pewnie dlatego mój blog umarł na jakiś czas - Legion wessał mnie praktycznie od grudnia. Mamy kwiecień. Ładny wynik - prawie 5 miesięcy z jedną grą ogrywaną niemal codziennie. Efektem tego jest olewanie innych tytułów, zaś to ciągnie za sobą pustki na blogu - nie mam o czym pisać, bo ile o WoW'ie można pisać xD Ale chyba zacznę, bo Walnięta Trójca szaleje w najlepsze xD

Nethey, wspaniałe wspomnienia, nieprawdaż..? Szybko na szczęście nie wrócą! XD

        Kobita gra chopem, a chopy kobitami, ach te realia gier MMO xD Pierwszy raz zaczęłam grać healerem (wreszcie ma kto mnie chronić :P) i muszę przyznać, że to znacznie lepsza zabawa, niż się spodziewałam ("Pater! K**wa! Wyłaź z tego!" - "Healer noob!"). Szczególnie kiedy poznałam zawiłe arkana zdolności leczniczych! No, w sumie mały addon i kilka skilli do opanowania. I zdolność przyjmowania całego rejdża i hejtu, kiedy to party daje tyłka, DPS jedzie z pullem, albo tank zgarnia całą mobią społeczność dungeona i zwala na biednego medyka niedostatek kompetencji xD Well... leczenie to cholernie poważna i odpowiedzialna rola w drużynie... w końcu to healer decyduje, kogo leczyć, więc dbaj o hilera swego, bo możesz dostać gorszego! ;P

Cała prawda o leczeniu w MMO... smutna, ale wygodna :D

środa, 13 maja 2015

Saints Row IV


        Dawno się tak nie ubawiłam, jak podczas grania w Saints Row IV xD Masakra z Prototype ustępuje pola temu tytułowi, a zawarte w nim parodie naprawdę wielu gier (w tym mojego ulubionego Mass Effect) tworzą niebanalny, porywający klimat uniwersum w którym... robisz co chcesz: skaczesz na sto metrów, szybujesz nad miastem niczym batman, czy wbijasz wrogów w ziemie atakami z powietrza godnymi supermana  :D

PLUSY:
  1. Customizacja - tworząc postać mamy pełne, szczegółowe pole do popisu: budowa, rysy twarzy, fryzury, makijaże a nawet gesty i charakter! Nie ma miejsca na powagę :D
  2. Grafika - choć na początku wydawała mi się nieszczególna, tak motywy w grze mocno mnie do niej przekonały ;) Gesty, mimika, odwzorowanie zachowań wypadają całkiem nieźle.
  3. Muzyka - hiphop i rap to nie jest coś, czego chciałabym słuchać, ale przynajmniej można wybrać jeszcze dubstep i hardstyle, całkiem miłe dla mego ucha kawałki. Duży plus za klasykę rocka :D
  4. Humor i parodia - ta gra to jedno wielkie wyśmianie wszystkiego, co się da wyśmiać. A tym bardziej tego, czego się wyśmiać nie da. Nie powinno się dać... fuck that anyway. Niby banał, ale należy zaznaczyć, że w niepowtarzalnym stylu ;)
  5. Zryty beret - bytowanie w symulacji potrafi rozstroić czapę xD Po długiej przerwie weszłam i wyjść już nie chciałam xD Klimat gry, to co się w niej dzieje i przygody naszego Superprezydenta rozładują wszelkie napięcia i poprawią absolutnie każdy nastrój - nawet z dobrego na lepszy ;)
  6. Róbta co chceta - chcesz potłuc się o samochody w trybie manekina (kocham tooooo~!)? Załatwione! Rozwałka w mechu siejącym zniszczenie? Proszę bardzo! Zasysanie wszystkiego co możliwe w czarna dziurę? Powiedz tylko kiedy! Poza misjami fabularnymi praktycznie w świecie symulacji nie istnieją żadne reguły. To Ty jesteś podstawową zasadą! I jedyną.
  7. Znajdźki - jedyny ich minus to taki, że gra podpowiada ich lokalizację, przez co zdobycie aczika jest szalenie łatwe :< Poza tym jest ich tyle i na tyle są przydatne, że warto się na nie połasić :P
  8. Customizacja C.D. - a czy wspomniałam, że wszelakie pojazdy (latające, jedno i dwuśladowe oraz wozy bojowe), bronie i łaszki są w pełni modyfikowalne? Nie? To teraz wspominam :3
  9. Wyzwania - lekkie, przyjemne i zapewniają masę zabawy :3 Tryb manekina, różnego rodzaju czasówki, demolki, MMA, skoki, loty... czego chcieć więcej? :D
  10. Misje - w pełni zróżnicowane, okraszone sporą dawką humoru, lojalnościowe i fabularne oraz poboczne itp. Nie ma nudy!
MINUSY:
  1.  Klimat... - nagość kobieca, dziwki, striptizerki, gołe baby, burdele, sugestie i podteksty erotyczne (nie znam hardkorowej nazwy określającej to, co tam znajdujemy) w ilości nadmiernej, niestety... na szczęście w wielu przypadkach mogłam takie panienki potraktować miotaczem czarnych dziur (niektórzy najwyraźniej maja większe...), a pewne okolice nie były aż tak napchane tą wszelką zbędną tandetą. No nic, parodia skierowana głównie na samcze towarzystwo, ale grać mi się grało przyjemnie nawet ^^"

piątek, 13 lutego 2015

Wieczór panieński...

     Albowiem żadna męża nie ma :P No i tylko jedna jest tak naprawdę kobietą xD Tak oto podsumowałam rozpoczęcie Sezonu Drugiego w Diablo III ;) Dlaczego? Sami zobaczcie :D
Miss przepaskowych majtków xD
Impreza rozkręca się doprawdy KOZAcko :D

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Pocieszacze

     Jak to z kobietami już bywa, mężczyźni niejednokrotnie doprowadzają je do szału. Bądź na odwrót - ale to chyba nie aż tak częste zjawisko. Chyba. Jakkolwiek jednak by nie było, ja osobiście jestem kobietą (w naszych czasach jest to bardzo podważalne stwierdzenie..), natomiast mój mężczyzna osiągnął wysoki poziom w doprowadzaniu mnie czasem do szału. Doprawdy, jest pod tym względem wyjątkowy. Ale równocześnie jest wyjątkowym Przepraszaczo-Pocieszaczem, czyli osobą, która potrafi w sposób umiejętnie skuteczny cofnąć cały ten wkurz na jego osobę. Po co ten cały wstępniak? A po to, aby przedstawić Wam dosyć zabawne pocieszenie, które przesłał mi (siedząc obok) za pośrednictwem Battle.netu (teraz żałuję, że nie zrobiłam screena po prostu, miałoby lepszy efekt..):
witaj Nefalemko
tutaj Belzebub
mam dla Ciebie niepowtarzalną i atrakcyjną ofertę kredytu, np na ulepszenie ekwipunku, lub wyjazd na Krabaiby
więcej informacji na naszej stronie piekielnaoferta.pl
Diablo już wziął i ma nowy ekwipunek, nie daj się pokonać
Mefisto co prawda pojechał na Hel, ale przyjedzie wypoczęty i też Cię pokona
oprocentowanie wynosi jedynie 6,66% w skali roku
nie bądź jak Adam i Ewa, wyciągnij węża z kieszeni, a nie pożałujesz
dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, a Ty potrzebujesz oręża (męża też), tym bardziej, że obie kwestie to nie tania przyjemność.. Nie bieduj, z nami będziesz najlepiej wyposaŻona!
Piekielnie długi okres spłaty, prawie wieczność.
Spłacać możesz ratami, lub w całości - duszą raz na koniec
Pozdrawiam, Belzebub
laureat Siarkowego Kotła za wyniki w sprzedaży kredytów
oraz Stalowej Kosy za uznanie klientów


     Trzeba mieć do tego głowę - i wenę xD

     A tak oto wygląda moja obecna tapeta. Nethey zapytał, jak ja odnajduję na niej ikony. Moja odpowiedź brzmiała: jakie ikony? Taki mam stosunek do zawalania pulpitu zbędnymi pikselami xD

piątek, 18 lipca 2014

Uwielbiam...

     ... kiedy twórcy gier mają poczucie humoru :D

sobota, 21 czerwca 2014

The Mighty Quest for Epic Loot...

     ...eeeeer, or something like that :D Kurczę, ta gierka chodziła za mną już od kilku miesięcy i ani razu nie dałam jej szansy, choć tak pięknie się prezentowała. No tak, PvP niszczy ludzi psychicznie, zabija ich zdrową rywalizację i powoduje wkurze nerwowe na punkcie danego tytułu... ale ja nie o tym xD Ta giera po prostu wymiata! Grafika odzwierciedla poczucie humoru, jakie studio wlało w swoje dzieło, nie mówiąc już o systemie walki i wymiatalności :D Wypisz, wymaluj Dungeon Keeper i Diablo w jednym. Aż chce się grać.

     Hmm, no tak, sesja już w 50% ukończona (okazało się, że na kurorty jeszcze w ramach egzaminu trzeba projekt zrobić... walnie się go jutro na nocce >.<), a chęci na granie dotychczas nie było... ale Mighty Quest wciągnął nawet Nethey'a :D A to już coś!

"Wyrwijcie mnie ze snu, a nogi z dupy wam powyrywam..!" - jak powiedział, tak zrobił :P



Mocarne poczucie humoru made my day :)
 
 
Bo  łuk i kusza to jest to, co elfowie lubią najbardziej... :3 No i miecz u pasa, rzecz jasna :P

wtorek, 17 czerwca 2014

Sesja w jeden tydzień...

     ... czyli jak Kattowitz olała studia, a teraz wszystko nadrabia xD No tak na serio, to przegięłam w tym semestrze... poważnie... ale im bliżej końca, tym bardziej przeginam, więc dla mnie to zachowanie normalne ^^" Nie pojawiłam się na żadnym wykładzie, na ćwiczeniach byłam ze dwa razy (na 4-5), grupę mam taką sobie, do nikogo się nie przywiązałam po kumplowsku... no i dzięki temu wczoraj zaczęłam ogarniać calutki materiał na weekend :D I ciesze się z tego niepomiernie, bo znów daje sobie wycisk i czuję, że żyję xD
     No dobra, dwa projekty na zaliczenie gotowe, trzeci (najpotężniejszy kolos ćwiczeniowy) jakoś oklepie w pracy w wolnych chwilach (oooch, dzięki ci Google za 15GB wolnego dysku xDDDD), do tego egzamin z ochrony danych osobowych, międzynarodowych projektów inwestycyjnych oraz kurortów i uzdrowisk. Na piątek i sobotę. Najbliższą. Czadowo, jak powiedziałby Maska :D
     Jakby tego mało, znów poczułam bluesa do Mass Effect'a. No co poradzić..? A urlop za dwa tygodnie. I na dwa tygodnie, z czego jeden na praży (pisownia specjalna, to żaden błąd :P) :D

     Wygrzebałam ten stary rysunek z mojego opuszczonego Chomika xD Narysowałam to [taki sobie selfshot] przed pierwszą w życiu sesją egzaminacyjną (ale był wtedy ze mnie kujon xD), kiedy jeszcze miałam konto na DA... teraz i tak mam dobre oceny, a nic się nie uczę :P Jest to o wiele wygodniejsze, szkoda że na początku nie wiedziałam, że mam tak piruńskie szczęście ^^" Z tą grzywą nieco przesadziłam, ale i tak ze trzy lata tresowałam włosy, by przestały mi zakrywać połowę twarzy xDDDD Nadal lubią to robić, ale już się chyba znudziły. I przestały rosnąć :/ A chciałam mieć takie piękne do pasa... no nic, trzeba lubić jakie się ma, a za łopatki też mogą być.

    Miał być exam session blues, a wyszedł hair rock xD

piątek, 23 maja 2014

O kuuuura, ale wódka!

     No ja nie wiem skąd oni biorą pomysły, ale mój ojciec to zawsze coś wynajdzie xD Jak to zobaczyłam w lodówce, to szczęka mi opadła...

czwartek, 1 maja 2014

I co uśmiech powoduje...

     Temat jak najbardziej o grach - wreszcie xD Niestety znów kręcić się będzie wokół Diablo III, ale tylko ze względu na kilka potworów, na widok których płakałam ze śmiechu :P A mianowicie:
Chochoł. Niby nic, ale tłumacze bardzo ciekawie oddali graczom wizję płonącego, niszczycielskiego chocholego tańca :P
Om Nom Nom. Co jak co, ale nazwać tak służebnicę śmierci? xD
Bercik. Czy ktoś potrzebuje wyjaśnień? xDDD
I na koniec najbardziej wyczepisty przeciwnik... przepraszam, Super Wyczepisty Ciastuszek xD

piątek, 14 lutego 2014

Walentynky

     Nie lubię tego "święta" i staram się o nim nie myśleć... A mimo to co roku Net robi wszystko, by mi o nim przypomnieć xD

     Dobram, świąteczna dygresja była, czas teraz na diablową głupotkę :D To co widzicie na poniższym screenie to wcale nie jest barbarzyńca i szaman.
To po prostu nowa kuracja sterydowa, której pan po prawej jeszcze nie zastosował. Gdy się na nią zdecyduje, będzie wyglądał dokładnie jak ten pan po lewej xDDD