Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Figurki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Figurki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 września 2015

Long time no see~!

        Tiaaaa, zadziabardziażyłam totalnie tym razem xD Ponad miesiąc bez jakiejkolwiek noty, wstyd i gańba! Cóż to abonament do WoW'a robi z ludźmi, no! :< Pora zrobić przerwę od tej gry, bo zdobywanie możliwości latania w Draenorze to jakaś porażka... Żeby nie skłamać, straciłam nerwów więcej co... no właśnie, co zjadło mi ponad miesiąc z życia, a na pewno konkretnie ponad dwa tygodnie :/ Ale mniejsza o. Wracając do Warcrafta, to nadal twierdzę, że Horda ma pod górkę a Alianci to z górki :/ I miała być polska stricte gildia i wyszło jak zawsze >.< Pffff... muszę odpocząć od tego tytułu i to na chwilę, mimo że zostało mi 25 dni gry.
        Mam dla Was nowinkę ze świata realnego! :D Mamy kolejną świnkę mor... eeee... kolejną kawię domową xD A oto i Śnieżka, kawior rasy rex, puszysta jak baranek i rozrabiara jak wilk :P Do tego jej popcorning to istne kino xD
Jest u nas ledwie tydzień, a zachowuje się jakby mieszkała tu całe swoje króciutkie życie :D No i w końcu istotka, która da popalić Krówci i jej despotycznym rządom xD A tak co do Krówci, giganciora dała sobie zrobić nowe zdjęcie :3

        W sumie życie mi galopuje jak szalone i jeśli nie wystąpią hercklekoty, to może dożyję późnej starości, no, jakiejkolwiek starości ^^" Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to będę mega szczęśliwa :D Na razie nie zdradzę o co chodzi, gdyż to nic pewnego, a zapeszać też nie chcę ;) Mogę jedynie napisać, że doczekałam się w końcu kolejnych dwóch figurek do kolekcji - Smauga z Hobbita oraz Deathwing'a z World of Warcraft. Jak się prezentują? Zobaczcie sami :)
 
 

        I obiecuję poprawę, jeżeli chodzi o częstotliwość i sensowność notek ;3 Nie zabraknie też kocijmordy x3

niedziela, 22 marca 2015

Nowy rozdział..?

      Kurczę, ile to może być nowych rozdziałów w życiu? Najwyraźniej wiele xD A jutro rozpoczynam kolejny w całkiem, hmmm, niebywałym jak dla mnie miejscu ^^" Jeśli komuś mówi cokolwiek Chorzowska 50 (albo Titanic xD) w Katowicach, to może się domyśli, ja sama osobiście nie chcę nic zdradzać - na razie ;) Tak czy owak będzie to stanowisko recepcyjne (SIC!), ale... no właśnie, ALE! Wolne święta i weekendy, ośmiogodzinny czas pracy i najpóźniej po siedemnastej w domu, zajebójcze widoki zza panoramicznego okna lub zjawiskowe otoczenie przytłaczających geometrycznych przestrzeni... Ahahaha, fajnie. Ale czy tak naprawdę fajnie, przekonam się w najbliższym tygodniu, teraz po prostu daję upust swoim myślom xD Jutro mam się stawić na ósmą, super :) Przekonałam się na własnej skórze, że nie ma nic gorszego niż popołudniówki >.<
        Magister już wydrukowany, spoczywa w oczekiwaniu na podpis promotora i rozpoczęcie całego procesu zamykania roku akademickiego. No i obronę, bo samo napisanie to tylko połowa sukcesu niestety :/ Tak czy owak, ja swoje zrobiłam i cieszę się, że to już koniec :)
        Nethey zaczął pisać bloga xD Długo się do tego zbierał, bo szukał odpowiedniego tytułu dla swoich politycznych spostrzeżeń i przemyśleń, aż w końcu samo przyszło :) Jeszcze nad nim pracuje, ale to już tylko kwestie kosmetyczne, dlatego też w imieniu Nethey'a zapraszam do zaglądania :P I udało mi się go w końcu wyciągnąć do jakiejś gry xD Kupiłam sobie kiedyś pada i możemy razem grać na jednym komputorku w Skylander's xD W tę grę gra się dużo lepiej z kimś niż samemu, jest jakaś akcja i zabawy znacznie więcej :D A gra jest naprawdę wyśmienita i pionierska, ciężko mi się przekonać do jego klona, Disney Infinity xD
Grafika nie powala, ale fabuła i postacie są tak sympatyczne, że nawet ja na nią nie narzekam ;)
          No i nowe głośniki kupione... zrządzeniem losu, mocniejsze od poprzednich i po cenie promocyjnej, praktycznie 50% taniej ^^" Już zostały tak obudowane przez Nethey'a, żeby prosiaki mogły się tylko smakiem obejść xD I już im się to nie podoba, bo mniej miejsca do wylegiwania się pod biurkiem (a miały tam tak fajnie wyleżane miejsce na dywanie) xD

        Na zakończenie fota Garrusa. Nie wiedziałam co z nim zrobić, a chcę go mieć na biurku :P Oto, co podsunął mi mój Mądra Głowa :D
 

środa, 24 grudnia 2014

Meri Kurimasuuuuu~!

     Wszystkiego najlepszego z okazji świąt Bożego Narodzenia! :3 Spełnienia growych marzeń, masy czasu dla rodziny (no choć raz można gry odstawić ;P), dużo zdrowia aby giercowanie sprawiało przyjemność, pieniędzy - bo za coś grać trzeba, no i wiele wiele miłości - bo grać samemu to tak nudno ;)

                                    A oto mój świąteczny nabytek :P Edycja Limitowana ^^

P.S. A jutro spotkanie rodzinne i trzecia część Hobbita w kinie IMAX >.< Gdzie tu choć chwila dla bonusu do doświadczenia w Diablo III? xD

wtorek, 16 grudnia 2014

Effectowna kolekcja :P

     MicMus wystąpił z prośbą o odnowienie zdjęć kolekcji gadżetów z serii gier Mass Effect. Z chęcią tę prośbę spełniam, aczkolwiek jakość zdjęć do perfekcyjnych nie należy (brak światła dziennego, bo za oknem szaro, swoje robi..) :P Tak czy owak, poniżej przedstawiam kilka zdjęć figurek. Pominęłam pomniejsze gadżety typu podkładek, pudełek gier itp. ^^

 
 W pełni ruchoma figurka Garrus'a Vakarian'a od Play Arts Kai to chyba najdroższy egzemplarz w mojej kolekcji ME. Ale za to sporych rozmiarów i wykonany z pełną dbałością o szczegóły. W zestawie dodatkowe dłonie oraz karabin snajperski i strzelba.

 
 
 
 Nieco większe niż moja dłoń repliki Normandii w wersji Cerberusa (pojawia się w Mass Effect 2), turiańskiego krążownika oraz prototypu, pierwotnej wersji Normandii znanej z pierwszej części trylogii. Od Dark Horse. Metalowe, na licencjonowanych podstawkach. Piękne malowanie. Poluję jeszcze na trzecią wersję Normandii (przejętej ponownie przez Przymierze w Mass Effect 3) i, jak starczy środków, na prom Przymierza. Jest jeszcze myśliwiec Przymierza, ale występował w grze tak sporadycznie, że jego zakup to raczej dalekie plany ;)

 
Ostatnie moje nabytki, Grunt oraz Garrus z serii Pop Vinyl, mojej ulubionej obecnie :D Miała być Tali, ale niestety nie wiadomo kiedy ją w końcu puszczą na nasz rynek, więc... zmieniłam na Grunciaka, bo też jest niesamowity :)

     I to by było na tyle - na razie :D Czekam na jakieś postacie z Dragon Age czy kolejne smoki, bo Diablo już mam a wątpię, by wydali bohaterów z gry :/ 

Mam nadzieję, że się podoba :P

poniedziałek, 14 lipca 2014

Ech, te powroty...

     Od razu zaznaczam, że dopiero co wróciliśmy i nie będę się rozpisywała xD
     W sobotę skończyliśmy jakże przyjemny pobyt w Gdańsku, i tegoż samego dnia znaleźliśmy się nieopodal w Unisławiu, u krewnych posiadających spore gospodarstwo rolne. I z własnej woli aktywnie wypoczywaliśmy z Nethey'em aż do dzisiaj :P Za to jakie pyszne brokułki i mięsko z grilla się pojadło... a tak na poważnie, szkoda było wracać :/ Fajni ludzie, fajne miejsca, fajna odskocznia od codzienności, a tu znowu stare śmieci... ale przynajmniej własne.
     Co do własności, wreszcie przyszła mi figurka, którą zamówiłam już na początku stycznia, z planowaną premierą na luty >.< I tak się premiera odkładała na kwiecień, maj, sierpień... a figurkę dostałam we czwartek, kiedy rzecz jasna nie było mnie w mieście, a co dopiero domu xD No, ale grunt że miło mnie zaskoczyli i Garrus ma już parkę :P
Dlaczego zdjęcia nie oddają prawdziwego wyglądu przedmiotów i ludzi..? >.<

sobota, 10 maja 2014

Kolekcjoner różności

     Taaaaak, wczoraj dotarł do mnie zaległy zajączek xD Tego akurat sobie sama sprawiłam, ale co tam, ważne, że jest piękna ^^ A o czym mowa? Ależ to oczywiste! O SSV Normandii SR-1!
     Zaprojektowana do wywiadowczych misji w niebezpiecznych regionach galaktyki, wyposażona w najnowocześniejsze systemy maskujące oraz eksperymentalny rdzeń napędowy Tantalus jest niebywałym cudem techniki w serii Mass Effect :D No i ten niebywały, niepowtarzalny wygląd...
     Widać wyraźne zmiany, jakie Cerberus wprowadził na zniszczonej przez Zbieraczy Normandii. Nie wiem sama, która lepsza - czy prosta prototypowa wersja czy ulepszona bestia :D

wtorek, 29 kwietnia 2014

It's only life...

     Litości, jak mnie się nie chciało pisać... jak mi się w ogóle nie chciało żyć publicznie przez ostatnie dni... najpierw chyjowe święta Wielkanocne, dodatkowo jakieś dzikie choróbsko podobne do grypy (bez kaszlu, kataru i bólu gardła) zwalające z nóg i praca na dwie zmiany po 12h każda... chyba praca z tego wszystkiego najfajniejsza. Tak myślę. Nie, tak czuję. Szczególnie, że ostatnio fajni ludzie nas odwiedzają. Niebawem przyjedzie sobie Manowar, a jeśli dobrze pójdzie, będę mieć wtedy zmianę xD Choć znając moje szczęście, to nie mam co na to liczyć... Kiedy przyjechała Maja Lidia Kossakowska, miałam nockę dzień wcześniej :< No i dupa (choć i tak fizycznie nie mam ani jednej jej książki - ale obiecuję poprawę xD).
     Teraz natomiast zbliża się Weekend Majowy, a ja mam pierwszego i drugiego wolne... no i do tego Nethey'a pogrzmiało i kupił 18 litrów Coca-Coli... xD No i 0,75 gdzieś jest jeszcze skitrane w kącie... nie odpuszczę.. wolna chata na posypkę i lukratywny maj się zbliża... Niezły schiz mam. Zresztą, ostatnio usłyszałam od pokojowej, że po 12h nocnej zmiany wyglądam lepiej niż na dniówce xD Nie wiem czy to miał być komplement, ale chyba raczej tak xD
     A tak na poważnie, wreszcie czuję, że gdzieś pasuję... jak nigdy wcześniej nie miałam takiego uczucia... ludzie, którzy naprawdę rozumieją... wyzwania godne podjęcia się ich... nie lubię ludzi, a mimo to chętnie i z uśmiechem im pomagam... i nic na sobie nie wymuszam, jakkolwiek by mnie wkurzyli... no dobra, czasem mocno zagryzam zęby, ale powoli zaczyna to już po mnie spływać.... No dobra, dodatkowo uwielbiam to przemiłe uczucie, że ktoś jest pod wrażeniem Twojej osoby ^^ Szkoda tylko, że Ci na których zawsze mi zależało nie byli nigdy pod wrażeniem... ale dobre i to, naprawdę bardzo poprawia humor i podnosi na duchu :)
     W sumie to po co ja to piszę? Hm, cóż... może dlatego, że chciałabym jakoś wylać z siebie to wszystko...
     No nic, nie ważne, trzeba żyć dalej i czekać na lipiec... a potem słońce, plaża, leżaczek i serowe kotleciki w Gdańsku :D
A oto Tyruś i Diabluś. Tyrusia dostałam od Nethey'a na Zajączka xD Na swojego własnego Zajączka jeszcze czekam i prędzej już chyba dostanę go na Dzień Matki, choć jeszcze nią nie jestem - i chyba dłuuuugo jeszcze nie pobędę ^^" Tak czy owak, rarytaski kolekcjonerskie :3

czwartek, 20 marca 2014

Rzeźnia po prostu...

     No i po pierwszej w życiu dwunastogodzinnej nocce, gdzie nie miałam ani chwili wolnego na spokojne posilenie się czy w ogóle odsapnięcie od natłoku roboty. Superszybko by śmignęło, gdyby nie kryzys czasowy po trzeciej nad ranem xD Myślałam, że szósta nie nadejdzie nigdy, tak ten czas powoli zaczął płynąć >.<
     Teraz jednak - i przede wszystkim - chciałabym się pochwalić prezentem na Dzień Kobiet, spóźnionym ze względów dostępności na polskim rynku :P Nethey wie, co lubię najbardziej. No, może czasem trzeba go subtelnie pokierować ^^" Ale nie przedłużając, oto i mój vinylowy słodziak :D
 
 
     Jest niewielki, stabilnie stoi, wygląda zaczepiaście i ogółem rzecz biorąc, chyba bliżej zainteresuję się tą serią wydawniczą figurek kolekcjonerskich :) Myślę nad jakimś tam smokiem z Gry o Tron. Choć Pieśń Lodu i Ognia (cała) jest ch*jowa i dłuży się jak podróż polskimi kolejami, tak moja miłość do smoków daje szansę figurce xD No bo w sumie jest urocza... :3

wtorek, 24 grudnia 2013

Historia pewnego prezentu... :3

     Na wstępie chciałabym Wam wszystkim życzyć Świąt spędzonych w rodzinnej, ciepłej atmosferze, ze szczerym uśmiechem na ustach, wspólnym kolędowaniu, w zdrowiu i dobrym samopoczuciu. Zadowolenia z nadchodzących w Nowym Roku premier oraz prezentów bez liku pod obecną choinką ;) Ja o jednym prezencie opowiem, bo jestem pod ogromnym wrażeniem pomysłowości Nethey'a... opowiem to w kilku zdjęciach :D


     "Co ujrzysz, patrząc przez okno od wewnątrz?" Takie pytanie zadał mi Neth, gdy obracałam w dłoniach spory, aczkolwiek lekki pakunek. Gdy w końcu dotarłam do odpowiedniej ścianki paczuszki, ujrzałam Ziemię widzianą z kosmosu.
     "A co widziałabyś, gdybyś patrzyła do wewnątrz?" Powoli odwijałam okienko pakunku, a niecierpliwość coraz mocniej napinała moje nerwy. Prezent był tak pięknie zapakowany, że szkoda mi było go po prostu rozszarpać ^^ Ale kiedy już odwinęłam ten, hm... iluminator, i odwróciłam na drugą stronę, omal nie padłam ze śmiechu xD Kiwał do mnie astronauta!
     Ten pomysł nasunął mi pewne skojarzenie, ale do końca nie byłam pewna, o co w tym wszystkim chodzi :D Neth zawsze słynął z niebanalnych opakowań, ale tym przeszedł samego siebie. Nie pozostało już nic godnego specjalnej uwagi, więc z radością rozerwałam sreberko zastępujące papier pakowy i moim oczom ukazała się ona... smukła, urzekająca, po prostu najpiękniejsza...
     Od dotyku jej cudnego kadłuba i dysz dzielił mnie już tylko kawałek kartonu i jak się później okazało, ściana styropianu... ale nie powstrzymało mnie to. Zahipnotyzowana jej urokiem, krok po kroku zbliżałam się nieubłaganie...
     I oto w końcu mogłam dotknąć gładkiej, zimnej stalowej powierzchni SR2 Normandy, odbudowanej i ulepszonej przez Cerberusa ślicznotki :D Och, radość z prezentu nie znała granic xD Niewielka statuetka Normandii jest naprawdę piękna - o wiele bardziej podoba mi się od pierwowzoru z hangaru Przymierza (aczkolwiek i tę chcę dopaść ;)), Neth wiedział, czym ucieszyć swoją kolekcjonerkę :D

     I w ten oto sposób stałam się szczęśliwą posiadaczką tegoż wspaniałego statku :) Cudowny prezent na święta :)

czwartek, 11 lipca 2013

Kolekcja rośnie w siłę

     No po prostu muszę się pochwalić najświeższym nabytkiem :D A oto i on!


     Piękny olbrzym Fossil Dragon od McFarlanes Toys gości na mojej półce i prezentuje się naprawdę cudownie :) Trochę mnie martwi wykrzywione nienaturalnie prawe skrzydło ale jakby pomyśleć, że ten szkielet smoka jest po prostu potargany i połamany celowo dla lepszego efektu, to absolutnie przestaje przeszkadzać xD
     No po prostu cudo ^^ Czas zbierać na Hydrę...

Cya!